Najzimniejszą i najwietrzniejszą majówkę w historii spędziliśmy w Słowińskim Parku Narodowym.
Wydma Człopińska zrobiła na nas niezłe wrażenie. Choć "najgorszy jest wiatr" :)
Dowiedzieliśmy się, że do Kluk jest taaaaaaaaak daleko na pieszo, że aż się tam asfalt kończy, a autobusy po prostu nie dojeżdżają. Ale cmentarz mają piękny.
Zaskoczyły nas bardzo pozytywnie warunki narciarskie w naszych polskich górach. Świetnie przygotowane stoki Białki, piękne widoki na Tatry (no dobra od słowackiej strony), urokliwe domki i kościoły Podhala. Naszym świeżo upieczonym Rabczanom dziękujemy za ciepłe przyjęcie :)
Słodki klimat brazylijsko-afrykańsko-europejski. Lizbona nasza nowa miłość.
Miasto położone na stromych wzgórzach, więc sprytnie można się transportować windami j.w. na górne dzielnice.
Kościół z niebiańskim widokiem.
Poniżej sława Lizbony - malutkie ciasteczko z Belem zakupione w kawiarni prowadzonej od 1837 roku w nieodłącznym zestawie z pyszną portugalską kawą.
Belem to też wieża niegdyś w środku nurtu rzeki
oraz klasztor Hieronimitów czarujący rzeźbionymi w kamieniu detalami.
Wieczorem lizbońska Alfama czaruje wszechobecnym fado i ściennymi muralami.
Tropikalny park z obozowiskiem polskich uchodźców;)
Zaczarowana księgarnio-kawiarnia.
W pobliżu Lizbony polecamy też bajkową Sintrę - miasteczko zamków.
Zakochaliśmy się w portugalskiej stolicy, jej nostalgicznym klimacie, rzewnym fado, uroku uliczek starej Alfamy, które przedreptaliśmy we wszystkie strony. Kolejne miejsce, w którym chętnie zostawilibyśmy choć kawełek nas.
Po wędrówkach dalekich uwielbiamy zaszyć się na Pojezierzu Drawskim, wśród drzew, nad naszym ukochanym jeziorem siecińskim, podglądać ptaki, sarny, daniele w rozkosznej ciszy.
Okolice oferują również inne atrakcje. Poniżej ruiny wiatraka holenderskiego z XIX wieku w Nowym Worowie. W latach świetności stanowił cudo techniki korzystając z aż 4 napędów: wodnego, wiatrowego, parowego i elektrycznego. Wewnątrz zawalony mechanizm młyna.
Bardzo pozytywnie zaskoczyło nas Muzeum PGR w Bolegorzynie. Polecamy jego zwiedzenie wszystkim, a szczególnie urodzonym przed 1980 rokiem. Telewizory, radia, magnetofony z lat naszego dzieciństwa wywołały w nas bardzo ciepłe uczucia.
Pralka Frania i jej kuzynki z minionych lat.
Relikty przeszłości:
Piękny obecnie restaurowany Pałac w Siemczynie. Warto zwiedzić przyległy XVIII wieczny park z romantyczną aleją grabową.
Dzięki fantastycznemu Panu z informacji turystycznej w Złocieńcu zobaczyliśmy wiele ciekawostek regionu, w tym poniemiecką fasadę budynku z wciąż zachowanymi symbolami hitlerowskich Niemiec.
Uroczy Czaplinek.
I Połczyński kolorowo-parasolkowy deptak.
Zachody słońca uwielbiamy w każdym zakątku świata.